poniedziałek, 3 listopada 2014

Skuterkiem po Uluwatu

Poranek byl cudowny. Widok - bajka. Maz az szczene zbieral z podlogi jak zobaczyl, co zarezerwowalam :D  To samo widok z restauracji obok do ktorej poszlismy na sniadanie :)



W godzinach okolopoludniowych wybralismy sie na przejazdzke na skuterku do pobliskiej swiatyni :)  A pozniej na masaz - ogolnie zaczynamy wyprawe relaksujac sie ;)

Po masazu odprezenie pojechalismy skuterkiem na plaze balandan beach, ktora jest mekka surferska.
Wspaniala plaza, szeroka, piekny piaseczek… A tam dodatkowa niespodzianka GOLDENY :)

Okazalo sie, ze sa to najczesciej spotykane psy na Bali. Jest to ulubiona rasa Balijczykow - czy trudno im sie dziwić?


Na plazy zjedlismy pyszne, swieze owoce morza, piwko i relaksowalismy sie :)
Nie bylabym soba, gdybym nie zaczepila jakiegos goldzia ;) Moj w Polsce, to chociaz jakiegos zagranicznego pomiziam ;)


Pod wieczor wrocilismy do siebie - tak wyglada z dolu nasza chata ;)

Kolejny goldziu, tym razem zrobiony na lwa

Dzien zakonczylismy kolacja na plazy. Zjedlismy swiezo zlowiona rybke i piiiiwkooo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz