Slub, slubem i po slubie :)
Pierwszy dzien jako Maz i Zona :D MRS i MS Sadkowscy ;)
No i zaczynamy… Nasze plany na dzisiaj to… brak planow ;) Cieszenie sie soba :D Azja, tropikami…
A wiec rano wylegiwanie sie na basenie (dodam ze przypala niezle, w zasadzie ciagle trzeba byc w wodzie), czytanie ksiazek, szampan na drugie sniadanie, rozmowy, smiechy, etc :)
Po poludniu wzielismy skuterek i pojechalismy wyslac nasze ciuchy slubne do moich rodzicow - no bo po co je tachac ze soba dalej? ;) Chwile grozy przezylismy bo bylismy na poczcie o 16:01, a poczta do 16:00. I oczywiscie uslyszelismy ze zamkniete :( Ale wyblagalam panow, zeby nam pomogli wyslac ta pake… No oczywiscie za drobna persfazja w postaci paru rupii ;)
Pozniej udalismy sie zrealizowac nasz prezent od Marylki i Tomasz - 3 godzinne spa :) Masaze, peelingi, maseczki twarzy… zyc nie umierac...
Pierwszy dzien jako Maz i Zona :D MRS i MS Sadkowscy ;)
No i zaczynamy… Nasze plany na dzisiaj to… brak planow ;) Cieszenie sie soba :D Azja, tropikami…
A wiec rano wylegiwanie sie na basenie (dodam ze przypala niezle, w zasadzie ciagle trzeba byc w wodzie), czytanie ksiazek, szampan na drugie sniadanie, rozmowy, smiechy, etc :)
Po poludniu wzielismy skuterek i pojechalismy wyslac nasze ciuchy slubne do moich rodzicow - no bo po co je tachac ze soba dalej? ;) Chwile grozy przezylismy bo bylismy na poczcie o 16:01, a poczta do 16:00. I oczywiscie uslyszelismy ze zamkniete :( Ale wyblagalam panow, zeby nam pomogli wyslac ta pake… No oczywiscie za drobna persfazja w postaci paru rupii ;)
Pozniej udalismy sie zrealizowac nasz prezent od Marylki i Tomasz - 3 godzinne spa :) Masaze, peelingi, maseczki twarzy… zyc nie umierac...
Na wieczor kolacja… i co co Donka je znowu??? No oczywiscie ze kaczuszka :D Wspaniala restauracja Pundi Pundi - polecamy!!!
Po kolacji chilloucik na naszym prywatnym basenie…
Ach, jak nie chce sie stad wyjezdzac…






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz